kac – morderca nie ma serca

Jak donoszą najnowsze badania TNS OBOP, aż 78% nietrzeźwych kierowców to osoby będące na kacu. Niestety ten niechlubny wynik bierze się stąd, że wielu ludzi nie ma pojęcia jak działa alkohol w ich organizmie ani jak dużo czasu potrzeba na całkowite jego spalenie.

Większość wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców ma miejsce latem, gdy działkowicze po udanym weekendzie spędzonym poza miastem, wracają do domów. Ludzie wówczas spożywają np. kilka egzotycznych drinków w czasie wygrzewania się w słońcu, organizują spotkania ze znajomymi w sobotnie wieczory kosztując przy tym butelkę 18-letniej whisky lub piją kilka zimnych piwek do grilla. Po spędzeniu niezwykle udanej sobotniej nocy na działce, następnego dnia trzeba wrócić do domu, wiadomo, że od poniedziałku zaczyna się znów praca, szkoła i inne obowiązki. Najczęściej popełnianym przez kierowców błędem jest wsiadanie za kółko na niedługo po przebudzeniu i pomimo ostrzeżeń ze strony małżonka, kolegi lub ojca biorą kluczyki i prowadzą samochód. Niestety to, że czują się jak „nowo narodzeni” nie zmienia faktu, iż w ich krwi zawarty jest alkohol, który dnia poprzedniego tak chętnie kosztowali…
Pomijając fakt, że osoba prowadząca pojazd pod wpływem alkoholu łamie prawo (art.178a K.K.) to może spowodować wypadek drogowy, w którym ucierpią inne osoby. W takiej sytuacji „prowadzącemu pijakowi” grozi nie tylko utrata prawa jazdy, ale także zaostrzona kara pozbawienia wolności.

Ludzka wątroba jest w stanie usunąć około 8 gram czystego alkoholu z naszego organizmu w czasie jednej godziny. Oczywiście czas spalania zależy w znacznym stopniu od płci, wieku, wagi, wzrostu oraz od tego czy przyjmujemy jakieś leki.
Od kiedy ruszyła akcja „Nie jedź na kacu. Włącz myślenie” zaobserwowano delikatny spadek procentowy osób prowadzących pojazd „na podwójnym gazie”. Niestety wyniki wciąż są zbyt wysokie by można było stwierdzić, że polskie drogi są wolne od nietrzeźwych kierowców. Na każdej butelce piwa, wódki czy innego trunku znajdują się ostrzeżenia „Piłeś? Nie jedź!”. Myślę, że powinny nakłaniać one kierowców do tego, aby po spożyciu większej ilości alkoholu wstrzymali się od prowadzenia samochodu czy innego pojazdu zmechanizowanego na 24 godziny. Jeżeli jednak ktoś przed południem wypił jedno piwo, a wieczorem musi jechać autem, wówczas powinien zaopatrzyć się w profesjonalny alkomat elektrochemiczny (z sensorem policyjnym), aby dla bezpieczeństwa swojego oraz innych, z czystym sumieniem wsiadł za kierownicę i pomyślał „Prowadzę. Jestem trzeźwy.” Innym tańszym rozwiązaniem i wcale nie dużo gorszym będzie wykonanie pomiaru alkomatem z sensorem półprzewodnikowym, taki alkomat gdy będzie systematycznie kalibrowny również będzie doskonale spełniał zadanie do którego został stworzony. Na koniec jednak jeszcze raz podkreślę, że każdy alkomat należy systematycznie kalibrować w przeciwnym wypadku nie będzie on prawidłowo wskazywał wyników i może przyspożyć Wam więcej kłopotów niż korzyści. Informację o częstotliwości kalibracji alkomatu znajdziecie na naszych stronach, jeżeli nie macie pewności co do prawidłowości wskazań Waszych alkotestów proszę pamiętać, że wykonujemy bezpłatne testy alkomatów na poczekaniu w naszej firmie.